środa, 13 czerwca 2012

ptok

agresywny i zły był. szczerzył się i nadymał i próbował nas przegonić z pomostu. później okazało się, że obok pływa pani łabędziowa z małymi, więc pewnie dlatego tak się ciskał. na szczęście wystarczyło pogrozić mu wiosłem i wtedy na chwilę odpuszczał.


1 komentarz:

  1. To był zatem taki forfiter w wersji ptasiej.....

    OdpowiedzUsuń