wtorek, 14 lutego 2012

bez tytułu

Ania popłakała się ze wzruszenia, gdy po roku odkryła, że w ubiegłorocznym wpisie na walentynki była ukryta muzyka. takich wzruszeń było już trochę i mam nadzieję, że zawszę będę potrafił ją tak poruszyć albo rozśmieszyć.bo śmieje się tak pięknie, donośnie...


teraz też jest miuzik. trzeba tylko kliknąć :)


3 komentarze:

  1. mam nadzieję, że będę miała przyjemność kiedyś posłuchać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne, urocze :)

    OdpowiedzUsuń